UWAGA!!! POLECAM FORUM VENECIA PALACE forum_FORUM !!!

UWAGA!!! POLECAM FORUM VENECIA PALACE forum_FORUM !!!

Postprzez Paweł »

‘’Trzeba przyznać, że robi piorunujące wrażenie’’ –cytat z Newsweek - art. niesponsorowany ‘’ Venecia Palace stał się ostatnio jednym z najpopularniejszych miejsc wśród nowożeńców, nie tylko warszawskich’’- cytat Newsweek

Artykuł Newswek’a zgodny z szatą graficzną artykułu jaki się ukazał w internecie.
źródło: http://www.newsweek.pl/artykuly/wydanie/1105/prawie-jak-wenecja,42946,1

Obrazek

źródło: http://www.newsweek.pl/artykuly/wydanie/1105/prawie-jak-wenecja,42946,1

Uczty w Sali Dożów, salwy armatnie na wiwat, czekoladowe fontanny – idealne polskie wesele powinno przypominać wystawną hollywoodzką superprodukcję. Albo przynajmniej „Taniec z gwiazdami”.

Kiedy Wacław Goźliński w pierwszą rocznicę akcesji Polski do Unii Europejskiej wybudował łuk triumfalny, usłyszał od sąsiadów, że mu odbiło. Łuki dobrze wyglądają w Paryżu, a nie obok pola przy dziurawej szosie do podwarszawskich Michałowic. Jednak właściciel hotelu Venecia Palace wiedział swoje. Od lat robił w biznesie weselnym i przeczuwał, że dzięki ostatecznemu otwarciu na Europę kończy się czas imprez w drewnianych karczmach nad flakami i żurkiem. Młodzi – jak się w branży nazywa przyszłych małżonków – zapragną, żeby ich wesela były nie tylko po swojsku wystawne, ale też światowe. Takie, jakie oglądają w amerykańskich serialach albo w stylizowanych na pałace tunezyjskich hotelach, gdzie coraz częściej spędzają wakacje. Hollywoodzko-bajkowy przepych – to jest to, co będzie w cenie, pomyślał Goźliński. I z pomocą syna architekta, który ogłasza się jako „specjalista od stylu Ludwik XIII”, stworzył w Michałowicach bajkową Wenecję, miejsce jak ze snu.

Trzeba przyznać, że robi piorunujące wrażenie. Po przejeździe przez łuk widzimy staw, a przy nim dwie łódki w kształcie łabędzi, zacumowane przy molo. U progu alei prowadzącej do głównego budynku gości witają kamienne lwy i sporych rozmiarów posągi hojnie obdarzonych przez naturę kobiet z anielskimi skrzydłami. Za nimi parasole jakby żywcem wyjęte z brazylijskiej plaży. Sam budynek, pałac właściwie, jest dumą właściciela, bo podobnego nie ma w okolicy. Fasadę zdobi kaskada gzymsów, kolumny zwieńczono korynckimi głowicami, na dachu jest kartusz herbowy, a drzwi są złote. We wnętrzach – obrazy stylizowane na barokowe obok fresków, dekoracji z luksferów i posągów faraonów.

Goźliński na stałe zatrudnił dwóch rzeźbiarzy, bo interes się rozwija i trzeba ciągle dokładać nowe dekoracje. Na zapleczu powstaje właśnie monumentalna rzeźba leżącego mężczyzny z pochodnią, która ozdobi staw. W przyszłości dołączy do niej fontanna w kształcie kobiety trzymającej dzban. Para będzie patrzeć sobie w oczy. Na razie ze stawu wystaje altana, w której młodzi, przetransportowani tam łódką w kształcie łabędzia, wykonują pierwszy taniec w blasku fajerwerków. Ten show goście obserwują z tarasu. Zanim przejdą do biesiady, która odbywa się w gigantycznej Sali Dożów (styl wenecki) z masą kolumn, balkonem dla orkiestry i złoconymi balustradami, słyszą jeszcze salwy z dwóch armat (pociski wpadają do stawu).

– Dla jednych to kompletny kicz, ale dla wielu kwintesencja nowoczesnej zabawy na bogato, lepszej niż w autentycznych dekoracjach. Bo te stworzone od nowa są czystsze i mniej odrapane – mówi dr Krzysztof Łęcki, socjolog kultury z Uniwersytetu Śląskiego. A Goźliński puentuje trzeźwo: – Nie jestem tu po to, żeby prowadzić muzeum. Dostarczam komercję, ale to komercja na wysokim, amerykańskim poziomie.

I faktycznie Venecia Palace stał się ostatnio jednym z najpopularniejszych miejsc wśród nowożeńców, nie tylko warszawskich. Rezerwacje na wesele przyjmowane są tu z ponadrocznym wyprzedzeniem, a narzeczeni, którzy wpłacili zaliczkę, ale rozstali się przed ślubem, handlują terminami na Allegro.

Nie jest tanio. Za jednego gościa trzeba zapłacić około 240 zł, ale warto, bo – jak pisze branżowy „Magazyn Weselny” – młodzi czują się tu jak królowie całego świata. Goźlińscy na razie odmawiają parom, które proszą o rezerwację na 2011 rok. Nie mogą przyjmować zaliczki, bo trudno im określić, ile za dwa lata będzie kosztował na przykład importowany stek z antylopy albo płetwa rekina. A takie potrawy pary zamawiają coraz częściej, żeby zaimponować gościom.

Miejsc, w których można urządzić wesele w podobnym stylu, jest w Polsce coraz więcej, choć konkurencji trudno przebić Goźlińskiego. We wszystkich panuje wymyślny przepych, podkreślony fantazyjnymi nazwami. W Czersku zabawa odbywa się w scenerii „Toskanii na Mazowszu”; kolumnady i różowe ściany ze stiukami oferują Windsor Park Hotel w Serocku i warszawski Lord. A w Sali Baśniowej w Wyszkowie, wybudowanej obok kościoła w stylu zakopiańskim, para młoda może wynająć bryczkę prowadzoną przez cztery amazonki.

Tego typu atrakcje pojawiły się u nas niedawno. – Jeszcze dziesięć lat temu modne były biesiady w stylu chłopskim, z obowiązkową pieczoną świnią ozdobioną wbitymi w grzbiet sztucznymi ogniami – mówi Andrzej Gontarz, organizator targów ślubnych. Dzisiaj Polakom aspirującym do europejskiego poziomu styl wiejski wydaje się zbyt zaściankowy. I jeśli pozostał, to tylko w postaci jednego stołu wiejskiego, wstydliwie zepchniętego w kąt. Piętrzą się na nim szynki i kiełbasy, ale nawet na przyjęciach w zwykłych salach pojawia się inny stół – na przykład z włoskimi makaronami. – Popularne są też fontanny czekoladowe i alkoholowe, stoiska z watą cukrową albo hot dogami – mówi Adrian Janiak z firmy Niezbędnik Ślubny. W weekend dostarcza tego typu maszyny nawet na osiem wesel, mimo że koszt wypożyczenia jednej to kilkaset złotych.

Ale na wystawne wesele Polacy są w stanie wydać każde pieniądze, nawet jeśli wymaga to wzięcia pożyczki. Według Katarzyny Syrówki, szefowej działającego od niecałych dwóch lat Polskiego Stowarzyszenia Konsultantów Ślubnych, przeciętny ślub i przyjęcie weselne kosztują ok. 30 tys. złotych (o jedną trzecią więcej niż pięć lat temu), ale zdarzają się i takie, na które para wydaje 200 tys. Wartość rynku dla nowożeńców wyceniana jest na 7 mld zł (szacunki „Rzeczpospolitej”).

– Kilka lat temu usługi konsultantów ślubnych były nowością, teraz nastąpiła ich specjalizacja. Powstają firmy, które zajmują się tylko jednym fragmentem przygotowań. Na przykład wypuszczaniem białych motyli pod kościołem czy wycieczkami połączonymi z tworzeniem obrączek ozdobionych odciskiem palca małżonka – mówi Andrzej Gontarz, który dzisiaj targi ślubne i weselne organizuje w większości miast w Polsce. Podczas pierwszej takiej imprezy, 11 lat temu, ludzie traktowali go jak nieszkodliwego wariata. Nikt się nie spodziewał, że wesela będą przygotowywane u nas z taką dbałością o każdy szczegół. Teraz na targi przychodzi kilka tysięcy par, aby poznać oferty kilkuset firm.

Modę na przepych podsycają sesje zdjęciowe z wesel celebrytów, takie jak ostatnia relacja ze ślubu córki Bogusława Wołoszańskiego w zabytkowym pałacu w Otwocku Wielkim, zamieszczona w „Gali”, czy programy o ślubach w telewizji. W tym sezonie w TVP startują aż dwie takie produkcje – „Powiedz tak” o zaręczynach i „Gotowi na ślub”, w którym narzeczeni mogą wygrać suknię od Macieja Zienia, obrączki i drogą podróż. Oszczędzi im to wydatków, ale nie tych największych, bo według szacunków portalu Slub-wesele.pl aż 49 proc. kosztów w weselnym budżecie zajmuje przyjęcie. I nic w tym dziwnego, bo tak było u nas zawsze. Zasada zastaw się, a postaw się jest zresztą jedyną tradycją, jaka ocalała. – Brakuje jednak wzoru, według którego można się postawić – mówi dr Jacek Wasilewski, kulturoznawca z SWPS. – Czasy PRL skutecznie wymazały wszystkie weselne obyczaje, oprócz typowo wiejskich, którymi Polacy nie chcą się już chwalić. Zaczęli więc chłonąć to, co serwują im telewizja i reklamy.

I to dosłownie. Ostatnio zamiast oczepin na weselach pojawiły się konkursy na wzór teleturniejów „Jaka to melodia” albo „Jak oni śpiewają”. A pierwszy taniec młodej pary wygląda jak z „Tańca z gwiazdami”. – Młodzi nawet rok uczą się układu. Potem, żeby wyglądał profesjonalnie, wypożyczają maszyny do puszczania dymu albo tańczą w sercu ze świeczek czy płatków róż, usypanym przez świadków – opowiada Arkadiusz Świeżawski, instruktor ze Studia Tańca Spin. Nowym rytuałem jest ozdabianie parkietu kwiatami zatopionymi w lodzie albo gigantyczny balon wypełniony confetti, który unosi się nad małżonkami, a w kulminacyjnym punkcie układu świadek przekłuwa go długim szpikulcem.

Kiedy para wyjdzie z kościoła, już nie sypie się ryżu, bo na zdjęciach wygląda jak łupież, ani monet, aby nie robić z nich biedaków. – Używa się płatków róż, najlepiej sztucznych, bo prawdziwe mogą poplamić sukienkę – mówi Magdalena Sotomska ze Studia Projektów Ślubnych Neutrino. Kilka lat temu modne było wypuszczanie pod kościołem białych gołębi, ale ponieważ to kolejne ryzyko poplamienia ubrań, dzisiaj w dobrym tonie jest wypuścić tysiąc kolorowych balonów napełnionych helem. A na szczęście zamówić kominiarza, a raczej studenta, który kominiarza udaje za 300 złotych. Konsultanci ślubni oferują też usługę „dywan Hollywood” – rozkładany w kościele, w kolorze białym albo czerwonym, często ze złotymi barierkami, żeby goście nie przeszkadzali młodym w kroczeniu do ołtarza. A żeby w tym najważniejszym dniu mogli poczuć się jak celebryci, odjeżdżają spod kościoła białym hummerem (ulubiona marka amerykańskich raperów). Najnowszy trend to przelot helikopterem pod salę weselną, jeśli jest tam lądowisko, albo coś bardziej retro. W zeszłym roku para z Poznania odjechała spod kościoła na lawecie armaty.

„Wesele przestało być dzisiaj rytuałem przejścia, bo narzeczeni i tak zazwyczaj mieszkali ze sobą przed ślubem. Żeby w ogóle miało sens, trzeba było postawić na coś innego – doskonale ułożony scenariusz i dekoracje jak na planie filmowym” – pisze Stephanie Coontz w książce „Marriage, a History” (Historia małżeństwa). Dlatego najważniejszym celem dzisiejszych ceremonii jest wyprodukowanie filmu albo zdjęć, które można pokazywać znajomym. – Ostatnio zapanował szał na sesje zagraniczne. Kilka par jedzie w podróż poślubną do jednego hotelu i zrzuca się na fotografa – opowiada Gontarz. Małżonkowie taszczą ze sobą na wakacje suknie i garnitury, a potem pozują na egipskiej plaży. W wersji tańszej zdjęcia są nie mniej wymyślne. Galeria Ślubne Foto oferuje fotomontaże, na których sylwetki państwa młodych wtopione są w egipskie piramidy. – Oprócz sesji młodzi praktycznie zawsze zamawiają fotografa i filmowca, którzy są z nimi od wczesnych godzin rannych podczas przygotowań – mówi Sotomska. I cały czas muszą postępować według ustalonego scenariusza. Podczas przysięgi małżeńskiej w kościele narzeczeni nie mogą zapomnieć, żeby przytrzymać obrączkę nieruchomo na palcu przyszłego małżonka. Inaczej fotograf nie uchwyci tego momentu. A żeby na filmie pojawił się komplet gości, operator o drugiej zaprasza wszystkich na „ostatni taniec z kamerą”. Potem już nic nie powstrzymuje biesiadników przed zachowaniami, których na DVD lepiej nie pokazywać.

Chyba że para młoda zamówi film z nocy poślubnej w jednym z trzech wariantów, dostępnych na przykład u Jarosława Szafrana z Zamościa. W wariancie pierwszym operator filmuje tylko sam początek, picie szampana i rozbieranie się nowożeńców. W wariancie drugim operator wchodzi do pokoju o umówionej godzinie, niezależnie od tego, na jakim etapie są małżonkowie. W wariancie trzecim akcja rozgrywa się w wannie napełnionej bąbelkami. Usługa staje się coraz bardziej popularna.

I wszystko wskazuje na to, że weselna pompa prędko się nam nie znudzi. Amerykanie do Las Vegas jeżdżą od lat i nie razi ich tamtejsza sztuczność. Cukierkowych hoteli, imitujących europejskie zabytki, ciągle tam przybywa. Wymyślnym usługom ślubnym nie zaszkodziła też fala rozwodów, która wzbiera i u nas. Według amerykańskiego magazynu „Bride Again” (Znowu Panna Młoda) podczas drugich wesel małżonkowie fundują sobie jeszcze więcej blichtru.

źródło: http://www.newsweek.pl/artykuly/wydanie/1105/prawie-jak-wenecja,42946,1
Paweł
 
Posty: 1

Re: UWAGA!!! POLECAM FORUM VENECIA PALACE forum_FORUM !!!

Postprzez Karolina_85 »

Venecia Palace to naprawdę piękne miejsce. Miałam już okazję dwukrotnie bawić się tam na weselach i za każdym razem nie mogę wyjść z zachwytu. :roll: Poza przepięknym budynkiem i okolicą najbardziej w pamięć zapadło mi przepyszne jedzenie i profesjonalna, życzliwa obsługa całej imprezy. Właściwie to nie było się do czego przyczepić, wszystko na najwyższym standardzie.

Myślę, że można każdemu z czystym sumieniem polecić odwiedzenie Venecia Palace, lub zorganizowanie tam imprezy. Satysfakcja gwarantowana! :D
Karolina_85
 
Posty: 1

Re: UWAGA!!! POLECAM FORUM VENECIA PALACE forum_FORUM !!!

Postprzez joanna »

Hej! Trzeba przyzanać, że artykuł ten to świetna riposta dla wszystkich pseudoznawców pseudoarchitektów, krytykantów, zamyka gębę dla konkurencji :)
Jest też wreszcie jakis zwiatun zmian w sposobie budowania i postrzegania architektury. Ciekawe miejsce na rozrywke i spędzenie czasu na przedpolach Warszawy. Byliśmy i oglądalismy . Polecam
Wrażenie i opinie - bardzo pozytywne :) Szukamy miejsca na rok 2012 , niewielki wybór ....
joanna
 
Posty: 1

Re: UWAGA!!! POLECAM FORUM VENECIA PALACE forum_FORUM !!!

Postprzez Ircia »

Bardzo ciekawy artykuł wklejony na to Venecia Palace forum. Trzeba jednakże przyznać, że całkowicie się pokrywa z prawdą. Światowe wesela to dziś coś czego młodzi Polacy szukają, a znaleźć wcale nie jest łatwo. Jeżeli więc ktoś chce wesele "europejskie" a nie wiejskie przy pętku kiełbasy i wódce, to Venecia Palace jest miejscem które zaoferuje najwyższy standard usługi - światowość w każdym calu! Byliśmy - widzieliśmy - doświadczyliśmy. Polecam! :D
Ircia
 
Posty: 11

Re: UWAGA!!! POLECAM FORUM VENECIA PALACE forum_FORUM !!!

Postprzez Słitaśna »

Czytam to forum Venecia Place, a także słyszałam od moich superaśnych znajomych o tym wspaniałym miejscu i chyba się zdecydowałam, że ja i mój Misiaczek zorganizujemy imprezę weselną właśnie tam. Loffciam takie miejsca, niestety ktoś pisze że ciężko już jest z terminami na 2012 rok ;/ Ale może coś się uda wykombinować. Loffciam wszystkich. PoZdRaWiAm.
Słitaśna
 
Posty: 6

Re: UWAGA!!! POLECAM FORUM VENECIA PALACE forum_FORUM !!!

Postprzez lord_board »

Fajnie było ale sie skończyło!! A szkoda. Venecia Palace sprawiła, że chcę ślubu jeszcze raz. Może wezmę rozwód z obecną żoną, żeby zrobić drugie wesele (Jeżeli to czytasz kochanie, to wiesz, że to żart;). Moja żona też wyraża się bardzo pozytywnie o Venecia Palace. Profesjonalny sprzęt, profesjonalna obsługa, wszystko na wysokim poziomie, ludzie zadowoleni. Krótko mówiąc kwintesencja doskonałej organizacji.Wszystkim moi znajomym, którzy też planują ślub polecam Venecia Palace. Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję zespołowi.
lord_board
 
Posty: 4

Re: UWAGA!!! POLECAM FORUM VENECIA PALACE forum_FORUM !!!

Postprzez Ircia »

Lord, ja bym była Twoją żoną, to nie tylko bym się cieszyła, że chcesz jeszcze raz urządzić wesel, ale wręcz bym Cię do tego namawiała :lol: Mam nadzieję, że Twoja małżonka czyta to venecia palace forum i zmusi Cię do tego kroku :mrgreen:
Ircia
 
Posty: 11

Re: UWAGA!!! POLECAM FORUM VENECIA PALACE forum_FORUM !!!

Postprzez kasia_kulka »

Witam wszystkich na forum Venecia Palace. No nie powiem, miła atmosfera była i faktycznie przypomina Wenecję chociaż ze zdjęć, bo nigdy tak na prawdę tam nie byłam, ale po tym jak odwiedziłam Venecia Palace to chyba raczej pojadę tam z moim chłopakiem. Oczywiście podobał mi się nie tylko budynek, okolica i wnętrze, ale także jedzonko, meble, wystrój no i ludzie którzy obsługiwali to całe przedsięwzięcie i uwijali się jak w ukropie, nawet żal mi było takiego jednego pracownika Marcinka, który biegał całą noc z brudnymi talerzami, miskami, sztućcami, kuflami, szklankami, filiżankami, sama dałam mu napiwek. Pozdrawiam zespół Venecia Palace.
kasia_kulka
 
Posty: 1

Re: UWAGA!!! POLECAM FORUM VENECIA PALACE forum_FORUM !!!

Postprzez Ircia »

kasia_kulka nic nie napisałaś na tym Venecia Palace forum o świetnych pokojach hotelowych. Ich ekskluzywność w połączeniu z przytulnością tworzą niesamowitą kombinację która musi się podobać. Mogłabym tam zamieszkać na stałe. Ciekawe czy jest to możliwe :D:D
Ircia
 
Posty: 11

Re: UWAGA!!! POLECAM FORUM VENECIA PALACE forum_FORUM !!!

Postprzez Słitaśna »

Ircia - tak! Po weselu na którym byłam spałam w owych pokojach hotelowych i mogę napisać tylko - O-h M-y G-o-D! Są NiEsAmOwItE, i zaloffciałam się w nich natychmiast. Byłam z moim słotaśśnym Misiaczkiem i oN równiesh był pod wrażeniem. Dobrze że poruszyłaś ten temat na forum venecia palace, gdyż mógłby on przejść nie zauważony, a to by było smutaśśne.

Pozdrawiam wszystkich Emo.
Słitaśna
 
Posty: 6

Następna strona

Powrót do venecia palace forum

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron